poniedziałek, 28 lipca 2014

Dublin w wersji light !


Takie tam z Dublina :) Byliśmy na P.O.M. czyli powolny obchód miasta. Trochę zdjęć z innych miejsc niż sztandarowe punkty turystyczne ale też super.


          


Wszędzie można spotkać wystawy lokalnych artystów i nie tylko! Z tego co pamiętam większa wystawa niż tylko ta przed domem :) jest w każdą niedzielę na Marrion Street. 



A to czołwiek w swoim żywiole :) buszujący w winylach :) W centrum na Dawson Street znajduje się sklep Tower Records. Jeżeli wracasz czasami do starych czasów i koloekcjonujesz lub słuchasz winyli ten sklep będzie odpowiedni dla Ciebie ! Fajny klimat.
 






Fajny klimat lunchowej pory. Mimo że pogoda nie rozpieszcza na zewnątrz przy naleśniku  posiedzieć można :) 




Prawdziwy irlandzki stek z "Irish Beef" musi być :)


Fajne! ale tylko z zewnątrz shopping center Stephen's Green w samym centrum. W środku bez szału słabe sklepy ;)



Temple Bar Street. Głòwny punkt sobotnich nocy ale także główne miejsce spotkań wszystkich ;) zwłaszcza amatorów Guinessa i Bulmersa. Jest tu mnóstwo pubów i barów z Irlandzką muzyką i super atmosferą.





Fajne wystawy z gratami i dziwnymi rzeczami :)


Podobno po szaleństwie sobotniej nocy na Temple Bar z samego rana w niedzielę wskazane są ostrygi plus Guinness! To ma ujarzmić szalejącego w głowie kaca....hmmm :)



Trafiliśmy akurat na dobrą pogodę więc na Grafton Street głównej ulicy z mega drogimi sklepami w tle (podobno ósma najdroższa ulica na świecie) występują sobie takie zespoły, coś na zasadzie niedocenionych talentów :) Ale chłopcy grali fajną muzę :)


Mam słabość do ciuchów z Superdry!!! Niestety w Polsce z tego co mi wiadomo tego sklepu nie ma;( Kiedyś otworzyli go w Wawie ale chyba już zniknął hmm....szkoooooda 


A ten motocykl ? Jak będziesz w Dublinie to go nie ignoruj :) po pierwsze kolory raczej na to nie pozwolą (dają po oczach) i niech też Cię nie zmyli napis Garda w tylnej części pojazdu! to po prostu po naszemu POLICJA:) 










4 komentarze:

  1. Ale pięknie, zazdroszczę! :)

    Zapraszam również do siebie: scritto-con-la-pasta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję juz wkrótce nowe włoskie miejsce ;) zapraszam !

      Usuń
  2. Super! O Dublinie mogę czytać w nieskończoność! Inne artykuły też bardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję i ja lubię Dublin ale właśnie taki w "wersji light" jest najfajniejszy :) Jak się trochę poszpera po kątach to zobaczy się "drugie dno" miasta ! Ale miejsca takie jak w poście "Dublin not on Paddy's day" też dadzą się lubić :)

    OdpowiedzUsuń

Thank you for your all comments :)